Opublikowano

Ryby zamiast mięsa

Spożycie mięsa na przestrzeni lat stale rośnie. Można mówić o prawdziwej pandemii na stołach.

Mięso w wielu domach jest nieodłączną częścią niemal każdego posiłku. Niektórzy nie potrafią wyobrazić sobie obiadu bez mięsa. Jest to zrozumiałe. Przez wiele lat było jednym z wyznaczników statusu w społeczeństwie, czyli drogim towarem deficytowym. Teraz jednak jest ogólnie dostępne w każdym szanującym się sklepie, a jego nadmiar w diecie powoduje ogromne problemy ze zdrowiem u bardzo wielu ludzi. Spożycie mięsa niesie ze sobą wysoką podaż niezdrowych nasyconych kwasów tłuszczowych, cholesterolu, a także szereg substancji dodatkowych, których działanie na organizm jest negatywne jak np. azotany stosowane przy przetwórstwie mięsa. Zbyt wysokie spożycie mięsa powoduje choroby takie jak np. miażdżyca, nowotwory, nadciśnienie tętnicze czy dna moczanowa.

Oceniając swoją dietę pod tym kątem, należy pamiętać, że do mięsa zaliczają się nie tylko kotlety jedzone na obiad, ale także wędliny, kiełbasy, parówki, pasztety i wiele innych przetworów. Zatem, czym zastąpić mięso?Według polskich zaleceń powinno się ograniczać spożycie czerwonego mięsa i jego przetworów do minimum. Maksymalna ilość to 500g tygodniowo (należy sobie uświadomić, że przeciętnej wielkości kotlet schabowy waży około 150g). Należy tu nadmienić, że zalecenia te są i tak bardzo liberalne w porównaniu do zaleceń prezentowanych przez inne kraje europejskie. Najlepiej wybierać chude mięsa: wołowinę, drób bez skóry – mięso kurczaka czy indyka, a także chude mięso wieprzowe: polędwicę, schab i szynkę.

Czytaj więcej na ukorzeni.pl

nasza grupa społecznościowa